Zaczynam pisać swoją nowa Historię. Jest to początek. Coś mnie natknęło i wydaje mi się, że może powstać z tego coś wspaniałego. :)
I ta codzienna, szara rzeczywistość. Budzę się o godzinie szóstej z wielkim bólem głowy po nieprzespanej kolejnej nocy... Ślamazarnie gramolę się z łóżka i idę pod ciepły prysznic.
Woda. Woda budzi mnie i moje ciało do życia. Jest czymś nie do opisania. Czuje się pod nią inaczej, czuje się jak Ja. Bez żadnej maski.
Wolnym ruchem ubieram spodnie i bluzę. Maluję rzęsy tuszem i wychodzę z domu z nadzieją, ze wrócę do niego cała i zdrowa bez żadnych nowych ran wytworzonych ran w mojej psychice przez otaczająca mnie rzeczywistość.
Zdaje sobie sprawę, że to jest dziwne dla osób, które wiedzą o mnie tyle co NIC.
Cześć, mam na imię Isleen, a moim nowym zainteresowaniem jest wywoływanie uśmiechu na twarzy innych, ponieważ sama już nie potrafię wymusić na sobie tego pięknego daru.
Wkraczam do szkoły. Znów te fałszywie uśmiechające się twarze. Odliczam minuty do ostatniego dzwonka. Po powrocie do domu, zamykam się w pokoju i czekam na to kiedy ciemność wpełźnie do mojego pokoju, a umysł zamieni się w okropną bestie, która zacznie mnie dręczyć i kierować moim ciałem.
Kiedy zauważam, ze ktoś ma jakiś kłopot ze swoją psychiką staram się mu pomóc, lecz w wielu przypadkach jestem bezsilna. Coraz więcej ludzi dopada samotność. Stan, a raczej uczucie opanowujące umysł i całe ciało. Doskwiera Ci brak czegoś, lecz nie umiesz go zaspokoić. Siedzi cichutko w Twojej psychice i kęs po kęsie zajada się Twoją bogatą osobowością, ale również Twoje wnętrze. Każda osoba, która ma problemy natury egzystencji ludzkiej jest tak na prawdę piękna, lecz pragnie to na wszystkie sposoby negować. Jeszcze nigdy nie usłyszałam słów, że jestem niesamowita. Nie oczekuję fałszywych słów. Zdaję sobie sprawę, że jestem bardziej "bogatsza" od pewnych ludzi w uczucia i pewne doświadczenia życiowe. Moimi problemami nie jest to, że szybka w ajffonie się rozwaliła, czy to, że kolor szminki nie będzie pasował do mojej cery.. O NIE!
Jestem dziewczyną z problemami. Dziewczyną zakompleksioną. Dziewczyną, która nie wie co to miłość i przyjaźń. Dziewczyną, która nie raz została pokaleczona przez życie. I nie tylko... Dziewczyną, która ma ambicje i dąży do celu by być idealną... (A kiedy już stanie u celu ideału... to co dalej?) Jednak jej starania idą na marne.. I właśnie TU zaczyna się jej opowieść. Opowieść, która jest historią opartą na faktach. Historią, która wydaje się być błahostką, lecz nie jest.
Droga Istoto! :) Witaj w świecie XXI wieku. Wieku SAMOTNOŚCI ale również BÓLU i NIENAWIŚCI mieszającej się po cichu z symfonią szczęścia, które gubi się w ciemność. Czy jesteś na tyle światły by je dostrzec i podzielić się nim? :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz